„Autorka przyszła do swoich bohaterek po zdjęcie, a wyszła z opowieścią. I tak jak niemal każde spotkanie zaczyna się od niepewnych spojrzeń, banalnych zdań, rytualnych gestów, tak nie wszystkie prowadzą do wymiany energii i wrażliwości. Wdowicz-Wierzbowskiej to się jednak udało - pisze piorem Agnieszki Warnke najważniejszy portal o polskiej kulturze culture.pl o „Reporterkach” Magdaleny Wdowicz-Wierzbowskiej.
„W Reporterkach właściwie nie ma narratorki, znika ona za słowami bohaterek jak za obiektywem aparatu. Te zaś, które na co dzień słuchają, teraz mówią: o swojej pracy, o bliskich, o sobie. I nie wiadomo, czy więcej dowiadujemy się o nich, wczytując się w ich historie, czy wpatrując w fotograficzne portrety. Pozowane, ale niepozbawione kontekstu miejsca, przez co bardziej naturalne.
Autorka widzi w reporterkach ich siłę, wrażliwość, ciekawość świata, otwartość na drugiego człowieka. Z tym samym przychodzi też do nich. O ile w opowieściach to one są stroną dominującą, o tyle w fotografii to Wdowicz-Wierzbowska jest władczynią światła, perspektywy, mimiki. W kadrach nie wyczuwa się tremy, a przecież autorka próbuje ująć osobowość gwiazd kobiecego reportażu: od Barbary Seidler i Barbary Pietkiewicz, po Magdalenę Grzebałkowską i Małgorzatę Rejmer. Wśród nich są również Krall i Szejnert – obie skromne, obie wielkie”.
👌🏼Książka - jak wszystkie książki Dowodów - do kupienia teraz o 35% taniej na dowody.com i we @wrzenie_swiata_ir2
Fot. @weronika.wawrzkowicz w @radio_nowyswiat
5 godzin ago