Sale
40.00 
Sale
38.00 
53.00 

Zapisz się do naszego newslettera

DOŁĄCZ DO NAS NA INSTAGRAMIE

#dowody
@wydawnictwodowody
Wydawnictwo Dowody

@wydawnictwodowody

  • Była wielbicielką ciszy.

- Gdy idę na rozmowę, to przeprowadzam ją tak, jak ty w tej chwili ze mną. I właśnie to jest świetne – odzywa się ten, kto nie wytrzymuje milczenia – mówiła Magdzie Wdowicz-Wierzbowskiej w książce „Reporterki”. - Nauczyłam się wyczekiwać. Cisza ma swoją dramaturgię i trzeba umieć ją czytać. Czasem następuje po niej coś nieoczekiwanego. Nie trzeba się wcielać w rolę dziennikarki, która podstawia dyktafon i bombarduje pytaniami. Zdarza się pomilczeć, popłakać, powzruszać się, powściekać. Ale to są doświadczenia ludzkie, nie reporterskie. 

Nie przyjmowała łatwych prawd.

- Moja babcia, kiedy myślała, że umiera – a potem żyła jeszcze piętnaście lat – tak mi powiedziała: „Pamiętaj, bądź zawsze dobra”. To też jest bardzo ważne, ale jak zmierzyć dobroć? Wszystkie te odpowiedzi i wszystkie te prawdy są podejrzane. Wszystkie dadzą się podważyć.

Nie fetyszyzowała warsztatu reportera.

- Mówienie o tym zawodzie wydaje mi się jałowe. Już wiele razy wszyscy o nim opowiadaliśmy. Ważne jest to, co się napisze, a jak to się robi, to drugorzędne. Nie mam poczucia, że z tego mojego gadania coś wynika. Ciekawsze jest mówienie o sprawach i ludziach. Każdy ma jakiś tam własny warsztat. Trzeba wypracować swój, nic nie da słuchanie, że ktoś robi tak, a ktoś inny inaczej. Są ludzie, którzy słuchają z nabożeństwem tych gadek, rozmawiają z wieloma reporterami, a sami nie są w stanie sklecić porządnego tekstu. Trzeba po prostu pisać. To jest klucz. Pisać i mieć fajnego redaktora. O co trudno, ale ciągle jest to możliwe. Warsztat to nuda.

Dziś mija ósma rocznica śmierci reporterki Lidii Ostałowskiej.

Fot. Magdalena Wdowicz-Wierzbowska z książki „Reporterki”
  • Nie masz jeszcze książki „To był tylko pies” Darii Grzesiek? 🐾
Dzielimy się fragmentem na łamach Newsweeka. 

Nadrób zaległości - zapraszamy na dowody.com i do Wrzenia Świata!

Link w stories 👋🏻

#dowody #tobyłtylkopies #dariagrzesiek
  • Dziś o 20:00 włączamy Trójkę i słuchamy audycji „Plik Tekstowy” 📻
Max Cegielski porozmawia z Olgą Gitkiewicz o nowej książce „Szyjąc”!

@maxcegielski @olga.gitkiewicz @trojka_polskieradio 
#trójkapolskieradio #maxcegielski #olgagitkiewicz #dowody #szyjąc
  • Poranna prasówka! 🗞️
Przeczytajcie w Krytyce Politycznej czułą rozmowę Łukasza Saturczaka z Darią Grzesiek, autorką książki „To był tylko pies”. 

Łukasz: Opisujesz odejście kur, świnek morskich, słonia… Rozmawialiśmy na początku o podejściu do żałoby po psach, ale i tak wydaje mi się to bardziej zrozumiałe społecznie, niż w przypadku innych zwierząt.

Daria: Dla mnie nie ma żadnej różnicy, bo wszystko sprowadza się do więzi, jaką wypracowano. Masz prawo nie odczuwać żałoby po śmierci babci, skoro nie miałeś z nią więzi, a możesz przeżywać odejście psa.

Link do rozmowy w stories!

@saturczak_  @krytykapolityczna @piesdopary 
#krytykapolityczna #tobyłtylkopies #dariagrzesiek #dowody
  • 📒 „Toksyczne matki nie są po prostu złymi matkami…”
Monika Redzisz w rozmowie z Łukaszem Pilipem w @wysokieobcasy.pl o przemocy, ambiwalencji, emocjach i granicach — oraz o tym, dlaczego zrozumienie mechanizmów nie umniejsza krzywdy.

Link do wywiadu w stories! 🫶🏼

@lukaszpilip @monikaredzisz #redzisz #wysokieobcasy #jakżyćztoksycznąmatką #nonfiction
  • @kamila.czyta wybrała piękne fragmenty książki „Szyjąc” Olgi Gitkiewicz! 

Pisze o niej: „To niepozorna mała książeczka, choć na swoich barkach niesie ciężar m.in. nieodpłatnej pracy opiekuńczej i systemowego wykluczania kobiet. Gdzieś między twardymi danymi i badaniami, a sztuką tworzoną przez artystki (obczajcie sobie Maman Louise Bourgeois! 🕷️) krążymy wokół pytania, czym tak naprawdę troska jest. I dlaczego jest kobietą? 

W karuzeli zamieściłam najbardziej chwytliwe fragmenty, choć to nie wszystko: musiałabym wtedy zacytować całe strony i rozdziały 🤓”

Dziękujemy!

#dowody #olgagitkiewicz #szyjąc #eseje @olga.gitkiewicz
  • 🔥 „Szyjąc” Olgi Gitkiewicz KSIĄŻKĄ MIESIĄCA Empiku! 

Olga Wróbel recenzuje: 

Gitkiewicz pisze o artystkach, chłopkach, robotnicach, o filantropach, żłobkach, feminizmie różnicy, o obieraniu ziemniaków, o Brach-Czainie i internetowych grupach wsparcia, w których kobiety mówią innym kobietom „rozumiem, że jest ci ciężko” zamiast „nie marudź, inne mają gorzej”. Pisze wreszcie o mężczyznach, broniących więzienia patriarchatu, rozpaczających nad bardzo miękkimi nadal wezwaniami do podzielenia się przywilejem. Gwałtu rety, wyniesienie śmieci już nie wystarczy!
Mogła z tego wyjść plątanina wątków, powstał smutny, przekonujący esej o pracy opiekuńczej, w którego zakończeniu autorka bierze pod lupę siebie i warunki, w jakich tworzy.

Link do recenzji w stories!🫶🏼

#szyjąc #empik #olgagitkiewicz #books #nonfiction
  • Przerwa na drugie śniadanie w pracy? ☕
Posłuchajcie wspaniałej rozmowy Kasi Dydo z naszą autorką - Magdaleną Wdowicz-Wierzbowską w @czworka_polskieradio!

„Jak mówi gościni Czwórki, pomysł na książkę nie narodził się od razu. Pierwotnie miał to być cykl portretów polskich reporterek uzupełnionych o krótkie rozmowy. - Ja każdej z nich mówiłam, że nie wiem co z tego będzie, bo ja robię zdjęcia, nie piszę. Ale te rozmowy jakoś zawsze fajnie szły. Słuchałam tego, co one mi mówią, czasami zadawałam jakieś pytania, ale nie miałam jakiegoś utartego schematu - mówi Magdalena Wdowicz-Wierzbowska”

Link do rozmowy - w stories 👇

Nie macie jeszcze książki? Zapraszamy na dowody.com i do Wrzenia Świata!

#reporterki #dowody #magdalenawdowiczwierzbowska #nonfiction
  • 🧡„Lektura obowiązkowa!” - tak Bernadetta Darska pisze o „Szyjąc” Olgi Gitkiewicz!

Czytamy: 

Wpisanie eseju Olgi Gitkiewicz w tradycję antropologii codzienności tak znakomicie realizowanej w „Szczelinach istnienia” i „Błonach umysłu” przez Jolantę Brach-Czainę nie będzie przypadkiem ani zaskoczeniem. W refleksji reporterki na plan pierwszy wysuwa się troska. To dzięki niej możliwe okazuje się zapobieganie temu, co moglibyśmy nazwać małymi dramatami zwyczajności, ale i życie z tym, co trudne, żmudne, męczące, nie zawsze przyjemne. Gitkiewicz nie ukrywa, że interesuje ją płeć tych, którzy najczęściej troszczą się o innych. Kobiety, bo o nich mowa, okazują się w tej opowieści i pełne poświęcenia, i gotowe do nawiązywania międzypokoleniowych relacji, i zmuszone do pracy ponad siły, i wreszcie świadome konieczności zmian oraz rewolucji, jaka musi się dokonać w myśleniu o trosce w przestrzeni publicznej.

Link do pełnej recenzji - w stories!

@bernadettadarska @olga.gitkiewicz 
#dowody #olgagitkiewicz #bernadettadarska #szyjąc #eseje
Była wielbicielką ciszy.

- Gdy idę na rozmowę, to przeprowadzam ją tak, jak ty w tej chwili ze mną. I właśnie to jest świetne – odzywa się ten, kto nie wytrzymuje milczenia – mówiła Magdzie Wdowicz-Wierzbowskiej w książce „Reporterki”. - Nauczyłam się wyczekiwać. Cisza ma swoją dramaturgię i trzeba umieć ją czytać. Czasem następuje po niej coś nieoczekiwanego. Nie trzeba się wcielać w rolę dziennikarki, która podstawia dyktafon i bombarduje pytaniami. Zdarza się pomilczeć, popłakać, powzruszać się, powściekać. Ale to są doświadczenia ludzkie, nie reporterskie. 

Nie przyjmowała łatwych prawd.

- Moja babcia, kiedy myślała, że umiera – a potem żyła jeszcze piętnaście lat – tak mi powiedziała: „Pamiętaj, bądź zawsze dobra”. To też jest bardzo ważne, ale jak zmierzyć dobroć? Wszystkie te odpowiedzi i wszystkie te prawdy są podejrzane. Wszystkie dadzą się podważyć.

Nie fetyszyzowała warsztatu reportera.

- Mówienie o tym zawodzie wydaje mi się jałowe. Już wiele razy wszyscy o nim opowiadaliśmy. Ważne jest to, co się napisze, a jak to się robi, to drugorzędne. Nie mam poczucia, że z tego mojego gadania coś wynika. Ciekawsze jest mówienie o sprawach i ludziach. Każdy ma jakiś tam własny warsztat. Trzeba wypracować swój, nic nie da słuchanie, że ktoś robi tak, a ktoś inny inaczej. Są ludzie, którzy słuchają z nabożeństwem tych gadek, rozmawiają z wieloma reporterami, a sami nie są w stanie sklecić porządnego tekstu. Trzeba po prostu pisać. To jest klucz. Pisać i mieć fajnego redaktora. O co trudno, ale ciągle jest to możliwe. Warsztat to nuda.

Dziś mija ósma rocznica śmierci reporterki Lidii Ostałowskiej.

Fot. Magdalena Wdowicz-Wierzbowska z książki „Reporterki”
Była wielbicielką ciszy. - Gdy idę na rozmowę, to przeprowadzam ją tak, jak ty w tej chwili ze mną. I właśnie to jest świetne – odzywa się ten, kto nie wytrzymuje milczenia – mówiła Magdzie Wdowicz-Wierzbowskiej w książce „Reporterki”. - Nauczyłam się wyczekiwać. Cisza ma swoją dramaturgię i trzeba umieć ją czytać. Czasem następuje po niej coś nieoczekiwanego. Nie trzeba się wcielać w rolę dziennikarki, która podstawia dyktafon i bombarduje pytaniami. Zdarza się pomilczeć, popłakać, powzruszać się, powściekać. Ale to są doświadczenia ludzkie, nie reporterskie. Nie przyjmowała łatwych prawd. - Moja babcia, kiedy myślała, że umiera – a potem żyła jeszcze piętnaście lat – tak mi powiedziała: „Pamiętaj, bądź zawsze dobra”. To też jest bardzo ważne, ale jak zmierzyć dobroć? Wszystkie te odpowiedzi i wszystkie te prawdy są podejrzane. Wszystkie dadzą się podważyć. Nie fetyszyzowała warsztatu reportera. - Mówienie o tym zawodzie wydaje mi się jałowe. Już wiele razy wszyscy o nim opowiadaliśmy. Ważne jest to, co się napisze, a jak to się robi, to drugorzędne. Nie mam poczucia, że z tego mojego gadania coś wynika. Ciekawsze jest mówienie o sprawach i ludziach. Każdy ma jakiś tam własny warsztat. Trzeba wypracować swój, nic nie da słuchanie, że ktoś robi tak, a ktoś inny inaczej. Są ludzie, którzy słuchają z nabożeństwem tych gadek, rozmawiają z wieloma reporterami, a sami nie są w stanie sklecić porządnego tekstu. Trzeba po prostu pisać. To jest klucz. Pisać i mieć fajnego redaktora. O co trudno, ale ciągle jest to możliwe. Warsztat to nuda. Dziś mija ósma rocznica śmierci reporterki Lidii Ostałowskiej. Fot. Magdalena Wdowicz-Wierzbowska z książki „Reporterki”
14 godzin ago
View on Instagram |
1/9
Nie masz jeszcze książki „To był tylko pies” Darii Grzesiek? 🐾
Dzielimy się fragmentem na łamach Newsweeka. 

Nadrób zaległości - zapraszamy na dowody.com i do Wrzenia Świata!

Link w stories 👋🏻

#dowody #tobyłtylkopies #dariagrzesiek
Nie masz jeszcze książki „To był tylko pies” Darii Grzesiek? 🐾 Dzielimy się fragmentem na łamach Newsweeka. Nadrób zaległości - zapraszamy na dowody.com i do Wrzenia Świata! Link w stories 👋🏻 #dowody #tobyłtylkopies #dariagrzesiek
20 godzin ago
View on Instagram |
2/9
Dziś o 20:00 włączamy Trójkę i słuchamy audycji „Plik Tekstowy” 📻
Max Cegielski porozmawia z Olgą Gitkiewicz o nowej książce „Szyjąc”!

@maxcegielski @olga.gitkiewicz @trojka_polskieradio 
#trójkapolskieradio #maxcegielski #olgagitkiewicz #dowody #szyjąc
Dziś o 20:00 włączamy Trójkę i słuchamy audycji „Plik Tekstowy” 📻 Max Cegielski porozmawia z Olgą Gitkiewicz o nowej książce „Szyjąc”! @maxcegielski @olga.gitkiewicz @trojka_polskieradio #trójkapolskieradio #maxcegielski #olgagitkiewicz #dowody #szyjąc
5 dni ago
View on Instagram |
3/9
Poranna prasówka! 🗞️
Przeczytajcie w Krytyce Politycznej czułą rozmowę Łukasza Saturczaka z Darią Grzesiek, autorką książki „To był tylko pies”. 

Łukasz: Opisujesz odejście kur, świnek morskich, słonia… Rozmawialiśmy na początku o podejściu do żałoby po psach, ale i tak wydaje mi się to bardziej zrozumiałe społecznie, niż w przypadku innych zwierząt.

Daria: Dla mnie nie ma żadnej różnicy, bo wszystko sprowadza się do więzi, jaką wypracowano. Masz prawo nie odczuwać żałoby po śmierci babci, skoro nie miałeś z nią więzi, a możesz przeżywać odejście psa.

Link do rozmowy w stories!

@saturczak_  @krytykapolityczna @piesdopary 
#krytykapolityczna #tobyłtylkopies #dariagrzesiek #dowody
Poranna prasówka! 🗞️ Przeczytajcie w Krytyce Politycznej czułą rozmowę Łukasza Saturczaka z Darią Grzesiek, autorką książki „To był tylko pies”. Łukasz: Opisujesz odejście kur, świnek morskich, słonia… Rozmawialiśmy na początku o podejściu do żałoby po psach, ale i tak wydaje mi się to bardziej zrozumiałe społecznie, niż w przypadku innych zwierząt. Daria: Dla mnie nie ma żadnej różnicy, bo wszystko sprowadza się do więzi, jaką wypracowano. Masz prawo nie odczuwać żałoby po śmierci babci, skoro nie miałeś z nią więzi, a możesz przeżywać odejście psa. Link do rozmowy w stories! @saturczak_ @krytykapolityczna @piesdopary #krytykapolityczna #tobyłtylkopies #dariagrzesiek #dowody
5 dni ago
View on Instagram |
4/9
📒 „Toksyczne matki nie są po prostu złymi matkami…”
Monika Redzisz w rozmowie z Łukaszem Pilipem w @wysokieobcasy.pl o przemocy, ambiwalencji, emocjach i granicach — oraz o tym, dlaczego zrozumienie mechanizmów nie umniejsza krzywdy.

Link do wywiadu w stories! 🫶🏼

@lukaszpilip @monikaredzisz #redzisz #wysokieobcasy #jakżyćztoksycznąmatką #nonfiction
📒 „Toksyczne matki nie są po prostu złymi matkami…” Monika Redzisz w rozmowie z Łukaszem Pilipem w @wysokieobcasy.pl o przemocy, ambiwalencji, emocjach i granicach — oraz o tym, dlaczego zrozumienie mechanizmów nie umniejsza krzywdy. Link do wywiadu w stories! 🫶🏼 @lukaszpilip @monikaredzisz #redzisz #wysokieobcasy #jakżyćztoksycznąmatką #nonfiction
7 dni ago
View on Instagram |
5/9
@kamila.czyta wybrała piękne fragmenty książki „Szyjąc” Olgi Gitkiewicz! 

Pisze o niej: „To niepozorna mała książeczka, choć na swoich barkach niesie ciężar m.in. nieodpłatnej pracy opiekuńczej i systemowego wykluczania kobiet. Gdzieś między twardymi danymi i badaniami, a sztuką tworzoną przez artystki (obczajcie sobie Maman Louise Bourgeois! 🕷️) krążymy wokół pytania, czym tak naprawdę troska jest. I dlaczego jest kobietą? 

W karuzeli zamieściłam najbardziej chwytliwe fragmenty, choć to nie wszystko: musiałabym wtedy zacytować całe strony i rozdziały 🤓”

Dziękujemy!

#dowody #olgagitkiewicz #szyjąc #eseje @olga.gitkiewicz
@kamila.czyta wybrała piękne fragmenty książki „Szyjąc” Olgi Gitkiewicz! 

Pisze o niej: „To niepozorna mała książeczka, choć na swoich barkach niesie ciężar m.in. nieodpłatnej pracy opiekuńczej i systemowego wykluczania kobiet. Gdzieś między twardymi danymi i badaniami, a sztuką tworzoną przez artystki (obczajcie sobie Maman Louise Bourgeois! 🕷️) krążymy wokół pytania, czym tak naprawdę troska jest. I dlaczego jest kobietą? 

W karuzeli zamieściłam najbardziej chwytliwe fragmenty, choć to nie wszystko: musiałabym wtedy zacytować całe strony i rozdziały 🤓”

Dziękujemy!

#dowody #olgagitkiewicz #szyjąc #eseje @olga.gitkiewicz
@kamila.czyta wybrała piękne fragmenty książki „Szyjąc” Olgi Gitkiewicz! 

Pisze o niej: „To niepozorna mała książeczka, choć na swoich barkach niesie ciężar m.in. nieodpłatnej pracy opiekuńczej i systemowego wykluczania kobiet. Gdzieś między twardymi danymi i badaniami, a sztuką tworzoną przez artystki (obczajcie sobie Maman Louise Bourgeois! 🕷️) krążymy wokół pytania, czym tak naprawdę troska jest. I dlaczego jest kobietą? 

W karuzeli zamieściłam najbardziej chwytliwe fragmenty, choć to nie wszystko: musiałabym wtedy zacytować całe strony i rozdziały 🤓”

Dziękujemy!

#dowody #olgagitkiewicz #szyjąc #eseje @olga.gitkiewicz
@kamila.czyta wybrała piękne fragmenty książki „Szyjąc” Olgi Gitkiewicz! 

Pisze o niej: „To niepozorna mała książeczka, choć na swoich barkach niesie ciężar m.in. nieodpłatnej pracy opiekuńczej i systemowego wykluczania kobiet. Gdzieś między twardymi danymi i badaniami, a sztuką tworzoną przez artystki (obczajcie sobie Maman Louise Bourgeois! 🕷️) krążymy wokół pytania, czym tak naprawdę troska jest. I dlaczego jest kobietą? 

W karuzeli zamieściłam najbardziej chwytliwe fragmenty, choć to nie wszystko: musiałabym wtedy zacytować całe strony i rozdziały 🤓”

Dziękujemy!

#dowody #olgagitkiewicz #szyjąc #eseje @olga.gitkiewicz
@kamila.czyta wybrała piękne fragmenty książki „Szyjąc” Olgi Gitkiewicz! 

Pisze o niej: „To niepozorna mała książeczka, choć na swoich barkach niesie ciężar m.in. nieodpłatnej pracy opiekuńczej i systemowego wykluczania kobiet. Gdzieś między twardymi danymi i badaniami, a sztuką tworzoną przez artystki (obczajcie sobie Maman Louise Bourgeois! 🕷️) krążymy wokół pytania, czym tak naprawdę troska jest. I dlaczego jest kobietą? 

W karuzeli zamieściłam najbardziej chwytliwe fragmenty, choć to nie wszystko: musiałabym wtedy zacytować całe strony i rozdziały 🤓”

Dziękujemy!

#dowody #olgagitkiewicz #szyjąc #eseje @olga.gitkiewicz
@kamila.czyta wybrała piękne fragmenty książki „Szyjąc” Olgi Gitkiewicz! Pisze o niej: „To niepozorna mała książeczka, choć na swoich barkach niesie ciężar m.in. nieodpłatnej pracy opiekuńczej i systemowego wykluczania kobiet. Gdzieś między twardymi danymi i badaniami, a sztuką tworzoną przez artystki (obczajcie sobie Maman Louise Bourgeois! 🕷️) krążymy wokół pytania, czym tak naprawdę troska jest. I dlaczego jest kobietą? W karuzeli zamieściłam najbardziej chwytliwe fragmenty, choć to nie wszystko: musiałabym wtedy zacytować całe strony i rozdziały 🤓” Dziękujemy! #dowody #olgagitkiewicz #szyjąc #eseje @olga.gitkiewicz
1 tydzień ago
View on Instagram |
6/9
🔥 „Szyjąc” Olgi Gitkiewicz KSIĄŻKĄ MIESIĄCA Empiku! 

Olga Wróbel recenzuje: 

Gitkiewicz pisze o artystkach, chłopkach, robotnicach, o filantropach, żłobkach, feminizmie różnicy, o obieraniu ziemniaków, o Brach-Czainie i internetowych grupach wsparcia, w których kobiety mówią innym kobietom „rozumiem, że jest ci ciężko” zamiast „nie marudź, inne mają gorzej”. Pisze wreszcie o mężczyznach, broniących więzienia patriarchatu, rozpaczających nad bardzo miękkimi nadal wezwaniami do podzielenia się przywilejem. Gwałtu rety, wyniesienie śmieci już nie wystarczy!
Mogła z tego wyjść plątanina wątków, powstał smutny, przekonujący esej o pracy opiekuńczej, w którego zakończeniu autorka bierze pod lupę siebie i warunki, w jakich tworzy.

Link do recenzji w stories!🫶🏼

#szyjąc #empik #olgagitkiewicz #books #nonfiction
🔥 „Szyjąc” Olgi Gitkiewicz KSIĄŻKĄ MIESIĄCA Empiku! Olga Wróbel recenzuje: Gitkiewicz pisze o artystkach, chłopkach, robotnicach, o filantropach, żłobkach, feminizmie różnicy, o obieraniu ziemniaków, o Brach-Czainie i internetowych grupach wsparcia, w których kobiety mówią innym kobietom „rozumiem, że jest ci ciężko” zamiast „nie marudź, inne mają gorzej”. Pisze wreszcie o mężczyznach, broniących więzienia patriarchatu, rozpaczających nad bardzo miękkimi nadal wezwaniami do podzielenia się przywilejem. Gwałtu rety, wyniesienie śmieci już nie wystarczy! Mogła z tego wyjść plątanina wątków, powstał smutny, przekonujący esej o pracy opiekuńczej, w którego zakończeniu autorka bierze pod lupę siebie i warunki, w jakich tworzy. Link do recenzji w stories!🫶🏼 #szyjąc #empik #olgagitkiewicz #books #nonfiction
1 tydzień ago
View on Instagram |
7/9
Przerwa na drugie śniadanie w pracy? ☕
Posłuchajcie wspaniałej rozmowy Kasi Dydo z naszą autorką - Magdaleną Wdowicz-Wierzbowską w @czworka_polskieradio!

„Jak mówi gościni Czwórki, pomysł na książkę nie narodził się od razu. Pierwotnie miał to być cykl portretów polskich reporterek uzupełnionych o krótkie rozmowy. - Ja każdej z nich mówiłam, że nie wiem co z tego będzie, bo ja robię zdjęcia, nie piszę. Ale te rozmowy jakoś zawsze fajnie szły. Słuchałam tego, co one mi mówią, czasami zadawałam jakieś pytania, ale nie miałam jakiegoś utartego schematu - mówi Magdalena Wdowicz-Wierzbowska”

Link do rozmowy - w stories 👇

Nie macie jeszcze książki? Zapraszamy na dowody.com i do Wrzenia Świata!

#reporterki #dowody #magdalenawdowiczwierzbowska #nonfiction
Przerwa na drugie śniadanie w pracy? ☕ Posłuchajcie wspaniałej rozmowy Kasi Dydo z naszą autorką - Magdaleną Wdowicz-Wierzbowską w @czworka_polskieradio! „Jak mówi gościni Czwórki, pomysł na książkę nie narodził się od razu. Pierwotnie miał to być cykl portretów polskich reporterek uzupełnionych o krótkie rozmowy. - Ja każdej z nich mówiłam, że nie wiem co z tego będzie, bo ja robię zdjęcia, nie piszę. Ale te rozmowy jakoś zawsze fajnie szły. Słuchałam tego, co one mi mówią, czasami zadawałam jakieś pytania, ale nie miałam jakiegoś utartego schematu - mówi Magdalena Wdowicz-Wierzbowska” Link do rozmowy - w stories 👇 Nie macie jeszcze książki? Zapraszamy na dowody.com i do Wrzenia Świata! #reporterki #dowody #magdalenawdowiczwierzbowska #nonfiction
1 tydzień ago
View on Instagram |
8/9
🧡„Lektura obowiązkowa!” - tak Bernadetta Darska pisze o „Szyjąc” Olgi Gitkiewicz!

Czytamy: 

Wpisanie eseju Olgi Gitkiewicz w tradycję antropologii codzienności tak znakomicie realizowanej w „Szczelinach istnienia” i „Błonach umysłu” przez Jolantę Brach-Czainę nie będzie przypadkiem ani zaskoczeniem. W refleksji reporterki na plan pierwszy wysuwa się troska. To dzięki niej możliwe okazuje się zapobieganie temu, co moglibyśmy nazwać małymi dramatami zwyczajności, ale i życie z tym, co trudne, żmudne, męczące, nie zawsze przyjemne. Gitkiewicz nie ukrywa, że interesuje ją płeć tych, którzy najczęściej troszczą się o innych. Kobiety, bo o nich mowa, okazują się w tej opowieści i pełne poświęcenia, i gotowe do nawiązywania międzypokoleniowych relacji, i zmuszone do pracy ponad siły, i wreszcie świadome konieczności zmian oraz rewolucji, jaka musi się dokonać w myśleniu o trosce w przestrzeni publicznej.

Link do pełnej recenzji - w stories!

@bernadettadarska @olga.gitkiewicz 
#dowody #olgagitkiewicz #bernadettadarska #szyjąc #eseje
🧡„Lektura obowiązkowa!” - tak Bernadetta Darska pisze o „Szyjąc” Olgi Gitkiewicz! Czytamy: Wpisanie eseju Olgi Gitkiewicz w tradycję antropologii codzienności tak znakomicie realizowanej w „Szczelinach istnienia” i „Błonach umysłu” przez Jolantę Brach-Czainę nie będzie przypadkiem ani zaskoczeniem. W refleksji reporterki na plan pierwszy wysuwa się troska. To dzięki niej możliwe okazuje się zapobieganie temu, co moglibyśmy nazwać małymi dramatami zwyczajności, ale i życie z tym, co trudne, żmudne, męczące, nie zawsze przyjemne. Gitkiewicz nie ukrywa, że interesuje ją płeć tych, którzy najczęściej troszczą się o innych. Kobiety, bo o nich mowa, okazują się w tej opowieści i pełne poświęcenia, i gotowe do nawiązywania międzypokoleniowych relacji, i zmuszone do pracy ponad siły, i wreszcie świadome konieczności zmian oraz rewolucji, jaka musi się dokonać w myśleniu o trosce w przestrzeni publicznej. Link do pełnej recenzji - w stories! @bernadettadarska @olga.gitkiewicz #dowody #olgagitkiewicz #bernadettadarska #szyjąc #eseje
1 tydzień ago
View on Instagram |
9/9
1