//ZAPOWIEDZI/HITORIA MIŁOŚCI MACIERZYŃSKIEJ

HITORIA MIŁOŚCI MACIERZYŃSKIEJ

PREMIERA w kwietniu

Kategoria:

Seria: Nie w serii, Zapowiedzi

Data wydania: 04.2026

Liczba stron: 504

Okładka: Twarda

ISBN: 978-83-66778-95-5

Opis

To książka, która zyskała miano kultowej, przełomowej, którą kserują kolejne roczniki kierunków gender studies i do której odwołują się kolejne pokolenia autorek i autorów piszących o kobietach i macierzyństwie. Od lat była białym krukiem.

Maria Janion pisała w eseju Niańka i kowboj poświęconym Élisabeth Badinter, że feminizm francuskiej filozofki uznawano za „oświecony, reformistyczny, tolerancyjny”, a mimo to swoimi rozważaniami o tym, czy instynkt macierzyński jest wrodzony i czy każda kobieta go czuje, włożyła kij w mrowisko. „Sądząc z gwałtownych reakcji, jakie wywołała ta książka, macierzyństwo jest dziś ciągle tematem tabu” – stwierdziła Badinter.

Dlaczego? Bo ośmieliła się powiedzieć, że „kobieta może być »normalna«, nie będąc matką i że nie każda matka ma nieodparty pociąg do zajmowania się urodzonym przez siebie dzieckiem”. Ponadto podkreśliła, „do jakiego stopnia pragnienie posiadania dziecka jest złożone, trudne do określenia i do oderwania od całej sieci czynników psychologicznych i społecznych”, które na przestrzeni wieków – od XVII do XX – nie ułatwiały kobietom bycia matkami.

Temperatura tej dyskusji nie jest w dzisiejszej Polsce doby kryzysu demograficznego niższa, niż była niemal pięćdziesiąt lat temu we Francji. I chociaż przeszliśmy długą drogę od odsyłania osesków w powijakach do mamek, oddawania kilkulatków pod opiekę instytucjom państwowym czy od niepodważalnie dominującej pozycji ojca w procesie wychowania, to nadal brak chęci posiadania dziecka przez kobietę napawa nie tylko lękiem, ale również pozostawia nas – społeczeństwo – w bezradności. W świecie chaosu relacja matka–dziecko ma rzekomo być tą niepodważalną, stałą, pewną. Bez niej jesteśmy sierotami. Kobiety pytają jednak: ale w imię czego mamy rodzić i wychowywać dzieci? Za co? Dlaczego? Na mocy jakiego prawa?

Już w przedmowie Badinter zachęca: „Spróbujmy na nowo sformułować naszą definicję miłości macierzyńskiej, a zyskamy w ten sposób lepsze – z korzyścią zarówno dla kobiety, jak i dla dziecka – zrozumienie macierzyństwa. Zapraszam wszystkie kobiety – czy są matkami czy nie – do wzięcia udziału w tej ważnej dyskusji filozoficznej. Do nich teraz należy dawać świadectwo, słuchać i sądzić…”.

1