Uncategorized - Dowody https://dowody.com Wydawnictwo Fri, 06 Mar 2026 07:06:17 +0000 pl-PL hourly 1 https://wordpress.org/?v=5.9.12 https://dowody.com/wp-content/uploads/2019/05/cropped-logo_wybrane_A5_140915_POP3-finalny-krzywe-01-32x32.jpg Uncategorized - Dowody https://dowody.com 32 32 WYRWY https://dowody.com/ksiazka/wyrwy/ Sun, 18 Aug 2024 10:45:54 +0000 https://dowody.com/?post_type=product&p=25793 Wystarczy sobie wyobrazić, że kula już tu jest...

Artykuł WYRWY pochodzi z serwisu Dowody.

]]>
Z czeskiego przełożyła Anna Radwan-Żbikowska

W mieście pojawia się kula. Ma trzy metry średnicy, wisi kilkadziesiąt centymetrów nad ziemią. Nie rusza się. Wydaje się odporna na próby zniszczenia. Nie da się jej przesunąć. Niczego nie robi, nikomu ani niczemu nie szkodzi, nie zawadza – po prostu jest.

Część mieszkańców zaczyna pielgrzymować do tajemniczego obiektu. Inni usiłują wyjaśnić jego obecność i sens. Jednocześnie coraz częściej dochodzi do dziwacznych, a nawet niebezpiecznych zachowań… Nie można dłużej ignorować długo tłumionych frustracji, nerwic, wyczerpania czy problemów z klimatem.

Milcząca obecność kuli nieodwracalnie (chyba) zmienia świat.

To proza, uznana w Czechach za odmianę gatunku s.f., ale zdaniem Mariusza Szczygła, autora czeskiej serii Stehlík w Wydawnictwie Dowody, to jednocześnie s.f., powieść surrealistyczna i społeczna. W formule lekkiego science fiction Klára Vlasáková proponuje krytyczne spojrzenie na kryzys klimatyczny, bezsensowną pracę, uzależnienie od leków i rozpad relacji.

„To jest coś, czego w czeskiej literaturze jeszcze nie widziałam – mówi tłumaczka książki, Anna Radwan-Żbikowska. – Myślę, że polscy czytelnicy takiego obrazu ludzkości też się nie spodziewają”.

Jeden z zachwyconych czeskich czytelników uważa, że obok kryzysu klimatycznego, robotyzacji miejsc pracy i powszechnego załamania kondycji psychicznej mierzymy się z czymś jeszcze gorszym: końcem naszej wyobraźni i brakiem rozwiązań wyzwań przyszłości. Nie padają jednak żadne przekonujące odpowiedzi czy wizje naprawy świata, ale pokazanie fermentu, jakiego doświadczają bohaterowie, jest samo w sobie szalenie wartościowe.

Wystarczy sobie wyobrazić, że kula już tu jest.

 

Artykuł WYRWY pochodzi z serwisu Dowody.

]]>
Torba bawełniana DOWODY https://dowody.com/ksiazka/torba-bawelniana-dowody/ https://dowody.com/ksiazka/torba-bawelniana-dowody/#respond Mon, 05 Feb 2024 15:05:12 +0000 https://dowody.com/?post_type=product&p=22108 Materiał: bawełna 100% Gramatura: 280g/m2 Wymiary: 38×40 cm (dno  o szerokości 10 cm) Kolor: naturalny, czarny Rączki: długość 63 cm, szerokość 5 cm Nadruk: czarny

Artykuł Torba bawełniana DOWODY pochodzi z serwisu Dowody.

]]>
Materiał: bawełna 100%
Gramatura: 280g/m2
Wymiary: 38×40 cm (dno  o szerokości 10 cm)
Kolor: naturalny, czarny
Rączki: długość 63 cm, szerokość 5 cm
Nadruk: czarny

Artykuł Torba bawełniana DOWODY pochodzi z serwisu Dowody.

]]>
https://dowody.com/ksiazka/torba-bawelniana-dowody/feed/ 0
ŚMIERTEŃKA https://dowody.com/ksiazka/smiertenka/ https://dowody.com/ksiazka/smiertenka/#respond Thu, 20 Jul 2023 10:50:03 +0000 https://dowody.com/?post_type=product&p=20077 To powieść o tym, że najtrudniejsze walki toczymy we własnej głowie.

Artykuł ŚMIERTEŃKA pochodzi z serwisu Dowody.

]]>
Przełożyła Agata Wróbel

To powieść o tym, że najtrudniejsze walki toczymy we własnej głowie.

Marie lubi dotykać nieznajomych. Intencjonalnie. „Kiedy kasjer daje mi resztę – wyznaje – przywieram palcami do jego dłoni, jakbym chciała się do niej przykleić”. Pcha się w kolejkach, siada w ścisku. Staje wśród czekających na metro lub tramwaj. „A kiedy jesteśmy już w środku, opieram się o nich, chwytam poręcz kilka centymetrów od cudzej dłoni, a potem pomału, pomalutku, po-ma-lu-sień-ku przysuwam swoją coraz bliżej i bliżej”.

Obawia się, że chyba nigdy nie była w pełni sobą. „Zawsze tylko pomieszkiwałam w światach innych ludzi. Wprowadzałam się do nich jak do cudzych domów”. Czuje się jak „rama bez obrazu. Szczotka bez szufelki. Półprosta. Nieskończone zda…”.

Środki lokomocji dają jej szansę na bliskość, zaś podróż koleją – możliwość rozmowy z samą sobą. Do wtóru stukotu kół wagonów, przy akompaniamencie rytmicznych dźwięków pociągu Marie snuje opowieść – o sobie, o rodzinie i słodko-gorzkim dzieciństwie, o poszukiwaniu sensu na warsztatach medytacji i kursach reiki, o siostrze, która niespodziewanie odeszła, i pustce, której nie sposób zasypać. O strachu przed nieistnieniem. A także o wszystkich, którzy dobrowolnie zdecydowali się na śmierć.

W myślach Marie wciąż powraca dziewczyna, która na miejsce ostatnich chwil swojego życia wybrała tory praskiego metra.

To konsekwentnie rytmiczna proza jak konsekwentny jest rytm jadącego pociągu. Pisarz Jáchym Topol powiedział, że jest pod wielkim wrażeniem książki – tego rytmu właśnie, jej dialogów i konstrukcji. W 2021 roku Śmierteńka zdobyła Nagrodę Literacką Unii Europejskiej. Czescy krytycy są zgodni: to jedna z najciekawszych czeskich powieści ostatnich lat.

Artykuł ŚMIERTEŃKA pochodzi z serwisu Dowody.

]]>
https://dowody.com/ksiazka/smiertenka/feed/ 0
WSZYSTKIE RZECZY NA DROGĘ https://dowody.com/ksiazka/wszystkie-rzeczy-na-droge/ https://dowody.com/ksiazka/wszystkie-rzeczy-na-droge/#respond Wed, 29 Mar 2023 11:08:52 +0000 https://dowody.com/?post_type=product&p=19675 Płócienny worek – świadek historii czarnych kobiet – jest dowodem nie tylko ich cierpienia, ale przede wszystkim siły i triumfu.

Artykuł WSZYSTKIE RZECZY NA DROGĘ pochodzi z serwisu Dowody.

]]>
Z angielskiego przełożyła Teresa Tyszowiecka blask!

Worek jest pojemny: pomieścił znoszoną sukienkę, trzy garście orzechów pekan oraz warkocz Rose. Dzięki tym przedmiotom dziewięcioletnia Ashley wiedziała, że chociaż sprzedali ją handlarze niewolników, nigdy nie zostanie sama, bo matka sercem będzie przy niej.

Służył kolejnym pokoleniom kobiet: najpierw zniewolonej Rose, potem jej zniewolonej córce Ashley, aż w końcu prawnuczce Ruth. Ta ostatnia wyszyła na worku jego historię, kończąc ją słowami swojej prababci: „Moja Miłość jest w nim na zawsze”.

Płócienny worek – świadek historii czarnych kobiet – jest jednak dowodem nie tylko ich cierpienia, ale przede wszystkim siły i triumfu. Piekło niewolnictwa Karoliny Południowej, rozdzielanie rodzin przez dopisywanie ich członków do listy mebli i odbieranie im godności – to nie wystarczyło, by zatrzymać słowa miłości matki do córki, by zniszczyć rodzinne więzy podtrzymywane wbrew przeciwnościom losu.

Tiya Miles snuje opowieść o życiu Rose, Ashley i Ruth, szukając ich śladów w źródłach nierzadko rażąco niekompletnych ze względu na systemowe pomijanie w nich czarnych. Autorka wypełnia luki w dokumentach, odwołując się do przedmiotów życia codziennego, i opowiada w ten sposób wielowymiarową historię niewolnictwa i późniejszej niepewnej wolności w Stanach Zjednoczonych. Dzięki temu pokazuje, czym dla zniewolonej czy zniewolonego była garść orzechów, jak wyzwalające, ale i niebezpieczne mogło być posiadanie porządnej sukienki oraz jaka otucha płynęła z możliwości okrycia się, kiedy stało się na podeście aukcyjnym. Nawet jeśli za okrycie służył jedynie płócienny worek.

Książka Wszystkie rzeczy na drogę ­zdobyła wiele nagród, między innymi National Book Award w kategorii non-fiction. Została też ogłoszona jedną z najlepszych książek 2021 roku według krytyków z „Washington Post”, „New York Times” i „Kirkus Reviews”.

Artykuł WSZYSTKIE RZECZY NA DROGĘ pochodzi z serwisu Dowody.

]]>
https://dowody.com/ksiazka/wszystkie-rzeczy-na-droge/feed/ 0
RZECZYWISTOŚĆ KOMPONOWANA https://dowody.com/ksiazka/rzeczywistosc-komponowana/ https://dowody.com/ksiazka/rzeczywistosc-komponowana/#respond Mon, 09 Jan 2023 09:31:09 +0000 https://dowody.com/?post_type=product&p=19061 Wybór najważniejszych esejów i wywiadów prasowych Jolanty Brach-Czainy.

Artykuł RZECZYWISTOŚĆ KOMPONOWANA pochodzi z serwisu Dowody.

]]>
Rzeczywistość komponowana to wybór najważniejszych esejów i wywiadów prasowych Jolanty Brach-Czainy, autorki wybitnych książek filozoficznych Szczeliny istnienia Błony umysłu.

Jolanta, córka Ireny, wnuczka Bronisławy, prawnuczka Ludwiki – jak sama o sobie napisała – na początku kariery naukowej zajmowała się estetyką i teatrologią, w kolejnych dziesięcioleciach jej zainteresowania kierowały się w stronę etyki i literaturoznawstwa. W latach 90. dała się poznać jako zaangażowana feministka, obrończyni praw kobiet do decydowania o sobie. Na początku XXI wieku pisała artykuły poświęcone „radykalnej sztuce kobiecej” czy odezwy w obronie wolności artystycznej. Niniejszy zbiór – poprzedzony wstępem Elizy Kąckiej – pokazuje tę ewolucję zainteresowań filozofki.

Lubiewie Brach-Czaina odnajdywała nadzieję, że przed „zniewoleniem i terrorem monolitycznych zasad” ochroni nas „przegięcie”. W czasach, gdy jeszcze nie mówiono o niebinarności, filozofkę fascynowały momenty, w których „ujawniają się inne niż znane dotychczas formy człowieka”. W artykule dla „Rzeczpospolitej” nazwała Radio Maryja „nieszczęściem polskiej kultury”. Proponowała, by ostrzeżenie przed możliwością „obrazy uczuć religijnych” umieszczano na wystawach niezależnie od tego, co prezentują. W tekście Progi polskiego feminizmu opublikowanym w 1995 roku podkreślała, że „wartości głoszone w obu systemach, komunistycznym i katolickim, były na ogół sprzeczne, ale skutki nakazów często się sumowały”.

Dla Jolanty Brach-Czainy esej filozoficzny to „próba wyjścia z intelektualnej pułapki”, „ryzykowna przygoda”, która „wymaga niekonwencjonalnych rozwiązań”. W Rzeczywistości komponowanej odnajdziemy wiele niekonwencjonalnych rozwiązań i przeżyjemy niejedną ryzykowną przygodę intelektualną. Będą też pułapki.

Artykuł RZECZYWISTOŚĆ KOMPONOWANA pochodzi z serwisu Dowody.

]]>
https://dowody.com/ksiazka/rzeczywistosc-komponowana/feed/ 0
PRÓBA KWASU W ELEKTRYCZNEJ ORANŻADZIE https://dowody.com/ksiazka/proba-kwasu-w-elektrycznej-oranzadzie/ https://dowody.com/ksiazka/proba-kwasu-w-elektrycznej-oranzadzie/#respond Wed, 03 Aug 2022 12:42:17 +0000 https://dowody.com/?post_type=product&p=17460 Ta książka w równym stopniu może kogoś zachwycić i zbrzydzić. Klasyka literatury amerykańskiej! Premiera 26 września

Artykuł PRÓBA KWASU W ELEKTRYCZNEJ ORANŻADZIE pochodzi z serwisu Dowody.

]]>
Przełożyli Richard Bialy i Tomasz Tłuczkiewicz

 

Reporter wsiada do autobusu pełnego ludzi, którzy chcą uciec od życia, jakie oferuje im zdziadziała Ameryka – tak w 1968 roku powstaje powieść Próba kwasu w elektrycznej oranżadzie i staje się jedną z najgłośniejszych książek non-fiction w USA. Zarówno z powodu tematu, jak i „stylistycznej pirotechniki” autora.

To opowieść o sławnym pisarzu Kenie Keseyu, autorze powieści Lot nad kukułczym gniazdem (na jej podstawie powstał nagrodzony pięcioma Oscarami film Miloša Formana), oraz grupie hipisów i niedostosowanych do wymogów kapitalizmu freaków, którym Kesey przewodził. Byli młodymi ludźmi i „wpadli w pułapkę kwasu”. Wpadli – pisze Wolfe – „do tego stopnia, że nie mogli odnaleźć życia”. Nazywani Merry Pranksters – Wesołymi Zgrywusami – wyruszyli kolorowym autobusem w podróż po Stanach.

Historii literatury amerykańskiej czytamy, że w Próbie kwasu… zwolenników poszerzania świadomości halucynogenami obserwujemy z zewnątrz, a jednocześnie możemy zwiedzać ich mózgi w chwili tego poszerzenia.

Ta książka w równym stopniu może kogoś zachwycić i zbrzydzić. Przez wielu czytelników została odebrana jako apoteoza ruchu hipisowskiego i ucieczki od dominującej kultury. Przez innych – jako krytyka nadmiernej wolności i grozy, które niesie narkotyk.

Wydana w Polsce po raz pierwszy 27 lat temu w ostatnich latach osiągała na portalach aukcyjnych trzycyfrowe ceny.

Tom Wolfe był jednym z czołowych autorów Nowego Dziennikarstwa i nurtu Gonzo, które wzbogaciły amerykańską i światową literaturę o prawdę, jakiej nie umieli przekazać pisarze i pisarki fikcji. Przesuwał granice tego, co w dziennikarstwie jest dopuszczalne. Rozpasanie językowe i ekspresja Wolfe’a stały się wręcz nieokiełznane. Próba kwasu… jest festiwalem niepoprawności politycznej. A dziś, kiedy słowa mają być wyważone i niewykluczające, staje się też historycznym dokumentem językowym.

O swoim głównym bohaterze Kenie Keseyu Wolfe pisze, że miał wyryte na czole słowa „ambitny wieśniak”. „Pochodził z Oregonu – czy słyszeliście kiedy, żeby ktoś był z Oregonu? – i cedził słowa jak na wsi w Oregonie”. A kiedy Kesey przy kolacji usiłował coś powiedzieć, jego interlokutor zwracał się do gości: „Z rozkoszą wysłucham wszystkiego, co pan Kesey ma do powiedzenia – gdy tylko nauczy się jeść z talerza, nie przytrzymując mięsa kciukiem”.

Wolfe nie oszczędza w tej książce nikogo. Po jej lekturze Norman Mailer napisał w „The New York Review of Books”: „Trzeba wreszcie rozważyć tę możliwość, że Tom Wolfe to nasz najlepszy pisarz”.

Artykuł PRÓBA KWASU W ELEKTRYCZNEJ ORANŻADZIE pochodzi z serwisu Dowody.

]]>
https://dowody.com/ksiazka/proba-kwasu-w-elektrycznej-oranzadzie/feed/ 0
OGIEŃ WYSZEDŁ Z LASU https://dowody.com/ksiazka/ogien-wyszedl-z-lasu/ https://dowody.com/ksiazka/ogien-wyszedl-z-lasu/#respond Fri, 27 May 2022 05:41:23 +0000 https://dowody.com/?post_type=product&p=16998 Ta reporterska rekonstrukcja niemal minuta po minucie największego pożaru lasu w Polsce.

Artykuł OGIEŃ WYSZEDŁ Z LASU pochodzi z serwisu Dowody.

]]>
Latem 1992 roku w lasach w okolicach Kuźni Raciborskiej paliło się kilkadziesiąt razy, a pod koniec sierpnia z powodu ekstremalnej suszy wybuchało po kilka pożarów dziennie. Strażacy nie mieli nawet czasu zjeść, bo gdy tylko ugasili jeden ogień, za chwilę jechali do kolejnego. Gdyby nie to, że w upał mundury schły w ciągu godziny, nie nadążyliby z ich praniem.

Wczesnym popołudniem 26 sierpnia iskry spod kół pociągu towarowego jadącego z Pawłowic Górniczych do Huty Częstochowa wywołały katastrofę, w której spłonęło ponad dziewięć tysięcy hektarów lasu. Z żywiołem walczyło cztery tysiące siedmiuset strażaków z trzydziestu czterech województw, trzy tysiące dwustu żołnierzy, sześciuset pięćdziesięciu policjantów, tysiąc dwustu dwudziestu członków formacji obrony cywilnej oraz tysiąc stu pięćdziesięciu leśników.

Pierwsi strażacy zjawili się na miejscu pożaru w niespełna dziesięć minut, lecz byli bezradni. Silny wiatr na ich oczach wpychał płomienie coraz głębiej w las.

Ogień był przebiegły. Zanim zbliżył się na tyle, że mogła wreszcie dosięgnąć go woda z węży i armatek, strażacy usłyszeli dochodzące spomiędzy drzew fuknięcia. Zajęte ogniem korony drzew eksplodowały, wyrzucając w powietrze płonące szyszki i kawałki gałęzi, które przeleciały nad ich głowami. Kiedy się odwrócili, zobaczyli, jak deszcz żarzących się pocisków ląduje po drugiej stronie drogi, co najmniej kilkadziesiąt metrów od jej krawędzi. Tam, gdzie upadły, natychmiast strzelały w górę płomienie, które podsycał wiatr.

„– Ty tchórzliwy skurwysynu! – Strażacy pękają jeden po drugim.

Ci bardziej opanowani rzucają sprzęt, łapią tych kolegów, którym puściły nerwy, i przytrzymują, żeby żaden nie wbiegł w amoku między drzewa.

Jednak oni wyrywają się, złorzecząc w kierunku ściany ognia: – Takiś odważny, że palisz żywcem ludzi i zwierzęta?! Wyjdź z lasu i walcz z nami tutaj!

Chwilę wcześniej z zarośli wyłoniła się sarna. Szła przed siebie, nie zważając na gromadę ludzi i wyjące pompy w wozach strażackich. Szła, ale była już martwa. Miała spalone do kości nogi, resztki sierści i mięśni jeszcze na nich dymiły”.

 

Książka Dawida Iwańca to reporterska rekonstrukcja wydarzeń niemal minuta po minucie. Ukazuje się w 30. rocznicę największego pożaru lasu w Polsce. Jest też ostrzeżeniem, bo świat nękany konsekwencjami kryzysu klimatycznego coraz częściej staje w ogniu.

Artykuł OGIEŃ WYSZEDŁ Z LASU pochodzi z serwisu Dowody.

]]>
https://dowody.com/ksiazka/ogien-wyszedl-z-lasu/feed/ 0
NA KAŻDYM ROGU TA SAMA TRUSKAWKA https://dowody.com/ksiazka/na-kazdym-rogu-ta-sama-truskawka-1946-1950/ https://dowody.com/ksiazka/na-kazdym-rogu-ta-sama-truskawka-1946-1950/#respond Wed, 09 Mar 2022 21:12:24 +0000 https://dowody.com/?post_type=product&p=15388 Zupełnie nowe miasto. Jakaś inna Warszawa na starych śmieciach. Skąd się wzięła?  

Artykuł NA KAŻDYM ROGU TA SAMA TRUSKAWKA pochodzi z serwisu Dowody.

]]>
Teksty reporterskie z lat 1946−1950. Wybór

Opracował Adam Poprawa

Ze wstępem Grzegorza Piątka

 

Zanim napisał Pamiętnik z powstania warszawskiego, był dziennikarzem. Na każdym rogu ta sama truskawka to zbiór nigdy niepublikowanych w formie książki tekstów prasowych Mirona Białoszewskiego. Jego reportaże, impresje reporterskie i wywiady ukazywały się przez niemal pięć lat na łamach „Kuriera Codziennego”, „Wieczoru Warszawy” i „Świata Młodych”.

W czerwcu 1946 roku Białoszewski rozpoczął swoją dziennikarską przygodę artykułem napisanym z obozu studentów w Leśnym Zdroju: „Placówka uniwersytecka, położona o trzy kilometry od granicy polsko-czeskiej, pośród dość znacznej ilości repatriantów, ale jeszcze większej Niemców (zawsze pewnych siebie) (…)”. Prowadził czytelników powstańczymi szlakami Starego Miasta („Jeszcze jeden skok przez wyłom na śmietnik, na stołek i… Rybaki 5. Można wyjść na ulicę”). Wszedł na szczyt spalonego wieżowca Prudentialu – przedwojennego symbolu nowoczesności, i chodził po jego belkach konstrukcyjnych niczym linoskoczek, co uwiecznił na zdjęciu fotoreporter, a my przerobiliśmy zdjęcie na rysunek i umieściliśmy go na okładce książki. Narzekał na zaśmiecenie stolicy plakatami („»Uśmiech mody« uśmiecha się do nas co pięć metrów”), opisał warszawskich sprzedawców oszukujących na wadze dorszy („na kilogramie ryb brakuje bardzo często po dwadzieścia deka”) i zachwycał się Oresteją wystawioną przez Teatr Polski. „Chór dziewic w barchanach, bogowie we flaneli, ale Atena w jedwabiu” – pisał o kostiumach aktorów.

W cyklu wywiadów pytał mieszkańców stolicy o warunki pracy, pensje, mieszkanie. Osiemnastoletnia Hanna Pitrasiewicz, piaskarka w „płaszczyku wiatrem podszytym”, cieszy się, że kupiła ziemniaki na zimę. Danuta Plebanek, dziewiętnastolatka pracująca w księgarni, marzy o nauce zawodu, ale teraz „musi ze swoimi planami poczekać. Choć straciła tyle lat przez wojnę”.

Teksty Białoszewskiego przypadłyby do gustu futurystom: „Migają półnadzy robotnicy niosący narzędzia. W dużej hali działu mechanicznego stoi pośrodku na specjalnym rusztowaniu kadłub naprawionej barki. Obok w dziale kotlarsko-kowalskim miarowy łoskot. W fontannach iskier lśnią stalowe młoty. Wznoszone silnie oburącz mijają się z rozpaloną twarzą – do góry – zamach – w dół…”. I socrealistom: „Marszałkowska uniesie dalej jezdnię ponad nowym Dworcem Gdańskim (nr 6) i wpłynie szeroką rzeką asfaltu na Żoliborz, niosąc jakby w nurtach tej jezdni między nowoczesne, gładkie olbrzymy bloków mieszkalnych odbicia kolumnad i attyk starych, empirowych pałaców”.

Na każdym rogu ta sama truskawka to opowieści o mieście dźwigającym się z popowstańczej pożogi i o ludziach straumatyzowanych wojną, którzy próbują ułożyć sobie życie na nowo. To również dokument czasu o zmianach politycznych, które znalazły odbicie w prasie – od tekstów, w których poeta-reporter mógł bawić się językiem, po socrealistyczne produkcyjniaki.

Białoszewski pokazuje  w swoich reportażach miasto, które – jak pisał – „wywyższa [się], włazi pod górę, po skarpie, po wieżowcach, świeci, spada, topi się w wodzie, drży, całe od góry do dołu, gasi, zapala, zmąca, i od początku…”.

Na każdym rogu ta sama truskawka to Miron Białoszewski od początku.

Artykuł NA KAŻDYM ROGU TA SAMA TRUSKAWKA pochodzi z serwisu Dowody.

]]>
https://dowody.com/ksiazka/na-kazdym-rogu-ta-sama-truskawka-1946-1950/feed/ 0
STRASZYDŁA NA CO DZIEŃ https://dowody.com/ksiazka/straszydla-na-co-dzien/ https://dowody.com/ksiazka/straszydla-na-co-dzien/#comments Thu, 08 Jul 2021 08:01:28 +0000 https://dowody.com/?post_type=product&p=12971 Opowiadania, w których do racjonalnego świata wkracza irracjonalne: niedźwiedź umie księgować, a kurczak brukuje ulice… Jedna z najbardziej kultowych czeskich książek XX wieku.

Artykuł STRASZYDŁA NA CO DZIEŃ pochodzi z serwisu Dowody.

]]>
Z czeskiego przełożyła Dorota Dobrew

 

Straszydła na co dzień Karela Michala to jedna z najbardziej kultowych czeskich książek XX wieku. O tragicznych losach pisarza i jego żony poetki Violi Fischerovej pisał Mariusz Szczygieł w Nie ma (rozdział Czytanie ścian).

Straszydła – wznawiane w Czechosłowacji wielokrotnie – są zbiorem opowiadań, w których do racjonalnego świata wkracza irracjonalne – jak w Mistrzu i Małgorzacie. Niedźwiedź, który umie księgować, kurczak, który brukuje ulice… To tylko dwóch z wielu bohaterów tych opowieści zaliczanych do klasyki czeskiej literatury. Gdy książka ukazała się w 1961 roku, pisano, że to „opowiadania Haška, tyle że inteligentniejsze”. Zresztą pierwszą nagrodą, jaką pisarz otrzymał, była Nagroda im. Jaroslava Haška.

Viola Fischerová uważała, że ta humorystyczna książka na głębszym poziomie jest opowieścią o rozczarowaniu ludźmi. „Nie jest to humor beztroskiego kpiarza” – napisała w posłowiu.

Na podstawie jednego z opowiadań – Jak Pryszczaka spotkało szczęście – autor stworzył wraz z reżyserem Zdeńkiem Podskalskim scenariusz filmu Biała dama (Bílá paní, 1965), który do dzisiaj jest chętnie oglądany w Czechach.

 

Artykuł STRASZYDŁA NA CO DZIEŃ pochodzi z serwisu Dowody.

]]>
https://dowody.com/ksiazka/straszydla-na-co-dzien/feed/ 1
KRAHELSKA. KRAHELSKIE https://dowody.com/ksiazka/krahelska-krahelskie/ https://dowody.com/ksiazka/krahelska-krahelskie/#respond Wed, 14 Apr 2021 13:27:14 +0000 https://dowody.com/?post_type=product&p=11285 Halina, Wanda, Krystyna. Trzy kobiety, jedno nazwisko. Legendarna inspektorka pracy, zamachowczyni z dobrego domu, warszawska Syrenka. Często je mylono, jeden życiorys rozpisywano na trzy albo – częściej – trzy zlepiano w jeden...

 

Artykuł KRAHELSKA. KRAHELSKIE pochodzi z serwisu Dowody.

]]>
Krahelska. Krahelskie. Halina, Wanda, Krystyna. Trzy kobiety, jedno nazwisko, zbliżone lata aktywności, ta sama klasa społeczna. Często je mylono, dopisywano im nieistniejące pseudonimy, litery w nazwisku, przypisywano nie ich intencje, mieszano szczegóły biografii, jeden życiorys rozpisywano na trzy albo – częściej – trzy zlepiano w jeden. Tylko jak to opowiedzieć? – zastanawia się Olga Gitkiewicz.

Halina Krahelska, legendarna inspektorka pracy, działaczka społeczna i komunistka. Kwestionowała każdy system, a na obiad podawała pogadankę o zatrudnianiu dzieci w łódzkich fabrykach włókienniczych, choć przecież gotowała podobno znakomicie, goście chwalili zwłaszcza jej pieczyste, i piekła mazurki. Nikomu się nie kłaniała.

Wanda Krahelska, zamachowczyni z dobrego domu, stała na balkonie w peruce, gdy ulicą jechał powóz carskiego namiestnika.

Krystyna Krahelska użyczyła twarzy i ciała pomnikowi warszawskiej Syrenki i jak syrena była dzielna i jasna, a żaden dom nie był jej domem.

Klisze, klisze. Więc jak to opowiedzieć? Może usunąć nietrafione epitety, spróbować znaleźć nowe, poddać się, spróbować raz jeszcze. Starać się o obiektywizm i dystans, a potem jednak oceniać. Przykładać współczesną miarę do niewspółczesnych zamiarów, bez pozwolenia czytać cudze listy, rewidować pamięć, tropić błędy, popełniać własne, wpadać w pułapki, gubić się w ślepych zaułkach pomylonych życiorysów, opowiadać.

To jest książka o Halinie Krahelskiej i innych kobietach z rodziny Krahelskich. To jest książka o kliszach. Niektóre są prześwietlone.

 

Dofinansowano ze środków Ministra Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Sportu pochodzących z Funduszu Promocji Kultury – państwowego funduszu celowego

Książka powstała dzięki stypendium artystycznemu m. st. Warszawy 

Artykuł KRAHELSKA. KRAHELSKIE pochodzi z serwisu Dowody.

]]>
https://dowody.com/ksiazka/krahelska-krahelskie/feed/ 0